• Wpisów:10
  • Średnio co: 189 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:46
  • Licznik odwiedzin:2 822 / 2089 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Cześć
Przedstawię dziś *recenzję peelingu Tutti Frutti karmel&cynamon* firmy Farmona.


"Peeling do mycia ciała Tutti Frutti zawiera białe trufle- najcenniejszy i najdroższy afrodyzjak znany już w starożytności - znak Wenus, rzymskiej bogini miłości. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i budzi pożądanie.
Peelingujące drobinki jojoba zanurzone w kremowym żelu delikatnie złuszczają martwy naskórek i idealnie wygładzają ciało, a olejek cynamonowy i witaminy zostawiają skórę jedwabiście miękką, jędrną i nawilżoną." (opis z etykiety)

Do kupna zachęciły mnie cena, zapach i opakowanie.
Kosztuje *13zł za 300ml* (nie jest to mało, ale nie jest to też jakaś niebotyczna cena), a *zapach jest wprost obłędny*. W połączeniu karmelu i cynamonu trudno nie pomyśleć o pierniczkach i moich ukochanych krówkach (cukierkach, oczywiście).
Zapach jest bardzo intensywny, ale mimo tego nie znudził mi się i dalej doprowadza mnie do szaleństwa. Najlepsze jest to, że *woń tego peelingu przenosi się na skórę* i wiele osób już zwróciło mi na to uwagę (pozytywną ;D).
Kolejnym plusem jest opakowanie. Cenię sobie estetykę i prezentację kosmetyku, a Tutti Frutti spełnił moje oczekiwania. Dobrze dobrane kolory, kształtne opakowanie, szczelne i wygodne zamknięcie.
Przejdźmy jednak do konkretów.
Peelingujące drobinki na samym początku wydawały mi się śmiesznie małe (jestem zwolenniczką mocnego ścierania), ale po dłuższym stosowaniu okazało się, że jednak nie są takie złe. Ścierają martwy naskórek, *ciało zostaje gładziutkie* jak pupa niemowlęcia. *Cudownie się pieni i, co bardzo mi się spodobało, rozgrzewa ciało.*

*Podsumowując

+ zapach i jego utrzymywanie się na skórze
+ opakowanie (estetyka i łatwe wydobycie peelingu)
+ cudownie się pieni
+ rozgrzewa
+ wygładza

+/- cena

- małe drobinki peelingujące.
  • awatar Belia: zapraszam na rozdanie biżuterii:)
  • awatar Belia: miałam to- i też byłam zadowolona:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wystartowałam dziś z *aerobiczną szóstką weidera*. Wiele słyszałam o tych ćwiczeniach i postanowiłam spróbować. Będzie to wymagało duuużej systematyczności jak na mnie, ale postaram się. Wiosna wystartowała, nie chcę straszyć swoim brzuchem paradując w bikini. ;D A te ćwiczenia nie wymagają specjalnej diety, jedynie posiadania do 40-stu minut dziennie.

Z czegoś podobnego do tego:


Na taki brzuch:








Do dzieła!
  • awatar Marnotrawna córka mody: i jak efekty ???
  • awatar Belia: zachęcająco to wygląda:) zapraszam na rozdanie biżuterii:)
  • awatar Gość: Witaj :) Ja jestem na 18 dniu a6w i już widzę efekty. Nie stosuję jakiejś specjalnej diety, ani nie odmawiam sobie słodyczy. Wiem jednak że po a6w nie spali się tłuszczu, jedynie wzmocni się mięśnie brzucha. Tak pięknie wyrzeźbione brzuszki jakie są na zdjęciach wymagają na pewno dodatkowych ćwiczeń :) Życzę ci dużo wytrwałości :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ostatnio mam fioła na punkcie peelingów. Są idealne do odprężającego masażu, a przy okazji ujędrniają i ścierają martwy naskórek.


Kusi mnie Fruit Fantasy ze względu na *promocję* w drogerii natura. Używałam już jednak truskawkowego peelingu myjącego tej samej firmy (Joanna) i niezbyt przypadł mi do gustu... Zapach świetny, ale peeling nie starcza na długo, a drobinki są małe... Ktoś używał tego drugiego? Jakie wrażenia?


A może...

Tutti Frutti?
Ma dobre opinie na wizażu, nie jest drogi..

Co polecacie?
 

 
Kłaniam się.
Każda z nas ma swoją liste "must have".
Moja powiększa się wraz z ilością wpisów przeczytanych na pingerze... ;P
I tak rośnie... Rośnie... I tylko zastanawiać się - skąd wziąć na to pieniądze? Na szczęście jest szansa, że od następnego tygodnia będę mieć robotę - pojutrze rozmowa. Trzymajcie kciuki!
A to moje *must have* :

- *Asymetryczna spódnica*

- *Lity Campbell'a*

- *Torba w kwiaty*

- *Bralet* - czy ktoś wie, gdzie mogę dostać?

- *Szpilki na platformach*


A jakie są wasze must have?
 

 
  • awatar *nuvena*: fajne inspiracje :)
  • awatar Gość: przepraszam, pomyliłam się
  • awatar Gość: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.180408808665425.38719.167458959960410&type=3#!/photo.php?fbid=180419221997717&set=a.180408808665425.38719.167458959960410&type=3&theater
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wstawiam tu bardziej przejrzystą wersję przepisu dla Małgoo. Jest to przepis na, jak widać wyżej, zapiekane piersi z kurczaka. Przepis od koleżanki kolegi, który jakiś czas temu sobie przywłaszczyłam i regularnie z niego korzystam ze względu na szybkość, cenę i bezproblemowe przygotowanie

Produkty:
- 1 podwójna pierś z kurczaka,
- 5 pieczarek,
- 1 niewielka cebula,
- majonez,
- 15-20 dag sera żółtego,
- sól,
- pieprz,
- przyprawa do kurczaka.

Przygotowanie:

Piersi ubić na kotlety, przyprawić według własnych preferencji.
Blachę do pieczenia (naczynie żaroodporne) wyłożyć folią aluminiową, posmarować olejem i ułożyć na niej kotlety.
Na patelnię wrzucić pokrojone w kostki pieczarki oraz cebulę, doprawić, podsmażyć i wyłożyć na kurczaki. Na każdego z nich wykładamy majonez (ok. jednej łyżki na kotlet) i obsypujemy bardzo grubą warstwą sera.
Wstawić do piekarnika i piec jakieś 30 minut w temperaturze 180 stopni.
 

 
Witam!
Jak jasno widać - jestem tu nowa.
Mam 16 lat, kota, brązowe włosy i bambus na biurku.
Kota i bambus wprost uwielbiam.
Poniżej zaprezentuje swój pierwszy na pingerze outfit.



Buty - CCC.
Spódnica - sh.
Bluzka - H&M.
Naszyjnik - ??.
Kurtka skórzana - Bershka.

Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›